Typowe błędy wspinaczkowe

ococho

We wspinaniu zdarzają się dwa rodzaje błędów: śmiertelne i pozostałe. Zainspirowany artykułem na Climbingu postanowiłem napisać o błędach wspinaczkowych i pułapkach, w jakie możecie wpaść zarówno w skałach, jak i na sztucznej ścianie.

Najpierw poznaj cztery obszary, które MUSISZ kontrolować.

1. Węzły

Ósemka/skrajny: Wiąż się uważnie i nie przerywaj tej czynności, dopóki jej nie skończysz i upewnij się, że ósemka wygląda jak trzeba. Dwukrotnie zdarzyło mi się iść na drogę niezwiązanym – w obu przypadkach miałem szczęście dokończyć węzeł w połowie drogi:) UWAGA! Uważaj zwłaszcza podczas przewiązywania na górnym stanowisku!

Brak węzła na końcu liny: Jeśli nie masz nawyku wiązania węzła na końcu liny – jak najszybciej go wypracuj! Moja lina jest z reguły przywiązana do płachty kluczką, co uniemożliwia jej przejazd przez przyrząd, gdy lina jest za krótka. Pierwszy wypadek o którym słyszałem zakończył się kilkumetrowym lotem na kamienie i trepanacją czaszki (pacjent żyje, ale się nie wspina), drugi – wewnętrznymi obrażeniami. W obu oprzypadkach zawinili bardzo doświadczeni wspinacze. Rutyna zabija!

www.goprjura.pl
www.goprjura.pl

2. Partner wspinaczkowy

„Ufaj, ale kontroluj” – motto przypisywane Józefowi Stalinowi na pewno warto wziąć sobie do serca. Sprawdź, z kim przyszło Ci się wspinać, jak Twój partner podchodzi do asekuracji. Jeśli masz zastrzeżenia powiedz mu o tym, jeśli masz do czynienia z niereformowalnym przypadkiem, zmień go na lepszy model i zapewnij sobie spokojną głowę podczas wspinania.

3. Asekuracja – na ziemi i na drodze

Bądź krytyczny względem siebie i tego, co napotkasz na drodze. Odpowiedz sobie na pytania: czy się dobrze ustawiasz, czy dajesz właściwy luz, czy szybko reagujesz na działania Twojego partnera? Zwróć uwagę na to jak trzymasz linę. Obejrzyj ring/stanowisko, z którego zjeżdżasz.

4. Szpej

Tod Skinner, amerykański wspinacz znany z wielu pierwszych wielkościanowych przejść, zginął w trakcie zjazdu 200-metrową Leaning Tower z powodu pęknięcia łącznika w starej uprzęży, którą miał na sobie. Na linie zostało gri-gri. Raz na jakiś czas zrób remanent szpeju, wymień stare taśmy, liny, skontroluj uprząż i napraw łapiące „pamięć” karabinki w ekspresach.

Ok, a teraz lista łatwych do popełnienia, potencjalnych błędów . Kolejność nie ma znaczenia, lista na pewno nie jest kompletna, a artykuł będzie przeze mnie zapewne edytowany w przyszłości. No to jedziemy:

1. Bezstresowe korzystanie z ringów, haków, spitów, pozostawionych taśm i stałych ekspresów.

Nie zapominaj o zasadzie ograniczonego zaufania. Dotyczy to zwłaszcza starych ringów jakie możecie napotkać na niektorych drogach (żebrowany drut zbrojeniowy z lat 80-tych i 90 tych wciąż rządzi).

Ring wyrwany na Leśnej Turni (fot. Ula Pięta/wspinanie.pl)
Ring wyrwany na Leśnej Turni (fot. Ula Pięta/wspinanie.pl)

Nie wszystkie ringi wklejają profesjonaliści i mogą być one po prostu źle umocowane (zdarza się to rzadko). Poza tym skała eroduje – ringi mogą wypaść, niektóre się ruszają i mogą być źle wklejone. Taśmy mogą być sparciałe a haki i spity…. spójrz na foto poniżej (z Tatr)…

fot. wspinanie.pl, artykuł o akcji TBM
fot. wspinanie.pl, artykuł o akcji TBM

 

 

 

 

 

 

 

2 . Niezakręcenie karabinka

Samo w sobie nieszkodliwe, ale w połączeniu z innymi okolicznościami może być brzemienne w skutkach. Poważny błąd!

3. Karabinek oparty na przełamaniu skały

Dotyczy najczęściej ekspresów, jeśli planujemy latać na ekspresie, którego karabinek przełamuje się na krawędzi skały, musimy przedłużyć taśmę, bądź użyć ekspresa o innej długości.

fot. www.petzl.com
fot. www.petzl.com

4. Wpinka do ekspresa ze złej strony

Podczas prowadzenia drogi: wpięta w ekspres lina wychodzi z dolnego karabinka w kierunku uprzęży a nie skały. Odwrotny układ zwiększa prawdopodobieństwo wypięcia podczas lotu.

fot. www.petzl.com
fot. www.petzl.com

5. Lekceważenie kruszyzny

Wyniesione ze ścianki przekonanie, że wszystkie chwyty są stałe. W skałach i górach cały czas coś odpada, czasem jest to wspinacz razem z chwytem w dłoni. Uważnie dobieraj chwyty i stopnie i rozsądnie przenoś ciężar ciała.

6. Wpinanie karabinka zamkiem do skały

Otwarty karabinek wytrzymuje obciążenie 7kN  – zamiast 22kN (przy zamkniętym zamku). Pamiętajmy o tym, gdy mamy do czynienia ze spitami lub ringami z dodatkowym koluchem. Ponadto, może się przytrafić sytuacja jak na rysunku. Wpinaj zawsze zamkiem od ściany!

fot. www.petzl.com
fot. www.petzl.com

7. Branie bloku zamiast kontrolowanego lotu

Jeśli stoisz metr nad ekspresem i nie dajesz rady – nie proś o blok! Lepszym rozwiązaniem będzie info: „lecę!” i skok w dół. Próba „dania bloku” i wyłapania na sztywno może Cię bardziej poturbować i pogłebić frustrację z powodu dania ciała na drodze.

8. Mylenie komend

Komenda „mam auto” zarezerwowana jest  do sytuacji w których chcemy, aby asekurant przestał nas asekurować i wypiął przyrząd (np. gdy zjeżdżamy samodzielnie lub gdy przygotowujemy się do asekuracji drugiego. Nie powinna być stosowana w sytuacji, kiedy wieszamy się na ekspresie w stanowisku i zaczynamy przewiązywanie po udanym onsajcie.

Zdarza się, że początkujący mówią „schodzę” zamiast prosić o blok. Tymczasem info „chodzę” to jasna informacja dla asekuranta, żeby wydać luz potrzebny do zejścia (cofnięcia się podczas wspinania).

9. Noga za liną podczas prowadzenia

Jeden lub dwa obrazy mówią więcej niż tysiąc słów…

P1080053

https://youtu.be/8HnM_ONBS7w

10. Usztywnienie obu karabinków w ekspresie

To też błąd. Karabinek, który wisi w ringu nie powinien być szarpany, stąd nie może być sztywno połączony z taśmą. Szczegóły na rysunku Petzla.

fot. www.petzl.com
fot. www.petzl.com

11. Nieprzygotowana lina z węzełkiem – niespodzianką

Może uprzykrzyć nam życie lub narazić na drwiące spojrzenia innych wspinaczy. Lina przed wspinaniem powinna być przeciągnięta, żeby zapobiec konieczności rozplątywania węzłów – w tym często nieznanych nauce.

12. Pośpiech na stanowisku

Mój osobisty rekord to przewiązanie się za 4 razem. Tłumaczę to chwilowym brakiem tlenu pod czaszką, natomiast koledzy sugerują coś zupełnie innego.

13. Niestosowanie kasku tam, gdzie jest to niezbędne

Mimo, iż kaski najczęsciej widoczne są na kursach wspinaczkowych, coraz częściej używają ich doświadczeni wspinacze. Kask przydaje się nie tylko podczas wspinaczki na własnej protekcji czy drytoolingu, ale też pod kruchymi ścianami, jako zabezpieczenie dla asekuranta. Dziś kaski są lekkie i estetyczne, przez co lista powodów „za” się wydłuża.

14. Wędkowanie bezpośrednio ze stanowiska

To nie tyle błąd, co w zasadzie element wspinaczkowego savoir vivre. Lina przechodząca bezpośrednio przez stanowisko podczas wędkowania mocno je przeciera – kiedy naszą intencją jest wędkowanie, pamiętajmy o przepięciu liny przez nasz karabinek lub ekspres – najlepiej tak, jak na zdjęciach Jarka Liwacza – znakomitego instruktora z Sokolików. Szanuj stanowiska!

fot. www.blondas.pl
fot. www.blondas.pl
blondas1
fot.www.blondas.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

15. Niesprawdzenie partnera przed wspinaniem

Sprawdź, czy partner dobrze się związał lub czy dobrze wpiął linę w przyrząd.

16. Odwrotne wpięcie liny w przyrząd

To niekoniecznie błąd w przypadku kubków (wpływa to na przesuw liny w przyrządzie i często robimy to świadomie), natomiast gri-gri przestaje działać jako półautomat!

17. Opuszczanie się ze stanowiska, w którym wisi lina

NIGDY nie dopuszczaj do sytuacji, wkótrej lina trze o drugą linę, bądź pętlę z taśmy. W najlepszym przypadku nadpalisz oplot na drugiej linie. Zjeźdżaj zawsze z wolnego ringa/kolucha/karabinka.

18. Chodzenie w butach wspinaczkowych po ziemi

To drobiazg w porównaniu z powyższymi punktami, ale taktycznie dość istotny. Buty służą do wspinania i ubieramy je przed samą wspinaczką (po związaniu), a pod drogę podchodzimy po płachcie lub kamieniach. Ziarenka piasku lub wilgoć nie pomagają w precyzyjnym stawianiu stóp.

19. Stanie w linii spadku kamieni

Istotne wtedy, gdy ściana należy do kruchych. Ustawiamy się rozsądnie tak, by nie zarobić kamieniem.

20. Beztroska asekuracja

Uważaj zwłaszcza podczas spotowania i do 3 wpinki, kiedy ryzyko przyglebowania jest najbardziej realne. Nie dawaj więcej luzu niż to konieczne, ale nie przesztywniaj asekuracji.

Powyższa lista na pewno nie wyczepuje tematu, jeśli macie jakieś propozycje uzupełnienia, piszcie w komentarzach!

TP

 

 

  • Tom

    Z perspektywy początkującego wspinacza, którym jestem, dodałbym jeszcze „wykonanie spinki” przy prowadzeniu. Ostatnio już mi się nie zdarza, ale za którymś razem „udało mi się” zrobić spinkę i pociągnąć w ten sposób przez dwa kolejne ekspresy, zanim zauważyłem błąd.

    I jeszcze bym dodał, aby rzeczywiście dokładnie zwracać uwagę na to, w jakiś sposób przewiązał się partner. Kolega z którym się wspinam – bardziej zaawansowany ode mnie, ale wciąż raczej początkujący – kilka razy do asekuracji przywiązał linę do swojej uprzęży w taki sposób, jak się wpina karabinek albo przeciągnął linę tylko przez jeden punkt w uprzęży. Za każdym razem to zauważyłem, bo zawsze się sprawdzamy. Zatem warto nie tylko zwracać uwagę, czy partner ma przywiązaną linę, ale na to, czy zrobił to prawidłowo.

    Pozdrawiam.T

    • http://www.wspinolog.com tomekpoz

      cześć, dzięki za komentarz. Faktycznie – agrafka jest dość często spotykanym błedem (na szczęście nieco mniejszego kalibru). Widziałem kiedyś na zawodach Rock Master w Arco Jakoba Schuberta (niegdyś Mistrz Świata), który zrobił agrafkę w dachu – zdarza się nawet najlepszym! Drugi błąd jest zdecydowanie poważniejszy i wymaga kontroli ze strony partnera. Uzupełnię artykuł o Twoje uwagi.

  • BeerGeek Nation

    W tekście bardzo słusznie wspomniano o karabinkach i niewłaściwym obchodzeniu się z nimi. Owszem, jest to częsty problem, ale wymieniłbym jeszcze jeden – kiepski dobór samych karabinków. Zawsze mnie to dziwi, bo chyba mniej doświadczeni wspinacze kompletnie nie biorą pod uwagę jak ważny to jest element i od tego małego kawałka metalu może zależeć zdrowie i życie wspinacza. Ja już się naciąłem dwukrotnie na teoretycznie świetnych karabinkach prosto ze specjalistycznego sklepu i powiedziałem dość. Na muntech24 są kapitalne jakościowo karabinki, naprawdę wytrzymałe i realnie odporne na korozję (super pro kupione u „specjalisty” szybko zaczęły rdzewieć). Jak ktoś chce się czuć naprawdę bezpiecznie w górach powinien się zastanowić po jakie akcesoria sięga, bo o tragedię nietrudno. Pozdrawiam!

    • http://www.wspinolog.com tomekpoz

      Niestety w ofercie reklamowanego sklepu nie widać ani jednego karabinka wspinaczkowego, poza tym zazwyczaj używamy wyrobów aluminiowych. Zalecam jednak kupować u „specjalisty”.